english

Święto Słońca

Kapela ze Wsi Warszawa
"Święto Słońca"

„Święto Słońca” to 7. album Kapeli ze Wsi Warszawa i pierwsza podwójna płyta w dyskografii Zespołu. KzWW wyrusza w muzyczną drogę ku słońcu, ponad horyzont, ze Wschodu na Zachód, spotykając niezwykłych artystów z Indii, Persji i hiszpańskiej Galicji. Wspólnym elementem łączącym tak geograficznie odległe tradycje z polską kulturą ludową był kult solarny i to ta duchowa wspólnota stała się główną inspiracją dla konceptu nowego wydawnictwa. ”Święto Słońca” przedstawia bazujące na najstarszych polskich pieśniach ludowych, uniwersalne opowieści o relacjach międzyludzkich, ważnych momentach przejścia i troskach dnia codziennego. Wszystko w zgodzie z unikalnym i charakterystycznym dla Kapeli stylem „transminimalroots”, ale w zupełnie nowej skali.

„Kroczymy po muzykanckiej ścieżce już 18 lat, przy okazji każdej kolejnej podróży dostrzegając, jak wiele łączy ludzi na całym świecie. „Święto Słońca” to próba opowiedzenia o duchowym braterstwie, przekraczającym nabrzmiewające w tych niespokojnych czasach podziały religijne czy etniczne. To także opowieść o dwóch naturach świata, Yin i Yang, żywiole męskim i żeńskim, dniu i nocy, Słońcu i Księżycu. Stąd dwie płyty i ich zróżnicowanie, stąd eksperymenty w ramach brzmienia Kapeli i wykorzystanie nowych instrumentów, stąd także różnorodność i charyzma zaproszonych do wspólnych nagrań Gości. Jesteśmy wdzięczni i szczęśliwi, że właśnie Oni uświetnili naszą płytę, podjęli zaproszenie do zmierzenia się z muzyką polską i oddali jej swoje serca i talenty.” – mówi o nowej płycie Maciej Szajkowski, muzyk - założyciel Kapeli.

Największa dotychczasowa produkcja Kapeli ze Wsi Warszawa. Niezwykli Goście z wielu muzycznych światów: awangardowa wokalistka z Galicji Mercedes Peón, geniusz kemanche z Iranu Kayhan Kalhor, wirtuoz sarangi Ustad Liaquat Ali Khan z Indii, legendarny czarodziej gramofonu DJ Feel-X, wybitny altowiolista Michał Zaborski i inni. Nowa jakość produkcji dźwięku dzięki realizacji Studio AS One. Blisko 3 lata intensywnej pracy, 5 sesji nagraniowych w najlepszych polskich studiach, 13 utworów, 2 płyty, 1 album.

Nadeszło „Święto Słońca”!

Lista utworów
#Słońce
S1 Leeeć
S2 Jan Sobótkowy
S3 Na sobótce była
S4 Kalinowy ober
S5 Kalinowy sadek
S6 Tarninowy ogień
S7 Isue / Palinocka [Studio AS One version]

#Księżyc
K1 Zakołysanka – alap
K2 Zakołysanka
K3 Polka Ryfka
K4 Wianuszkowy
K5 Bida blues
K6 Ku Słońcu

Kapela ze Wsi Warszawa:
Magdalena Sobczak – głos, cymbały
Sylwia Świątkowska – głos, skrzypce, fidel płocka, suka biłgorajska, altówka
Ewa Wałecka – głos, skrzypce, lira korbowa
Piotr Gliński – baraban, perkusjonalia
Paweł Mazurczak – kontrabas
Maciej Szajkowski – bęben obręczowy, daf, perkusjonalia
Miłosz Gawryłkiewicz – trąbka, skrzydłówka

Goście specjalni:
Mercedes Peón – głos, oddech, elektronika, gaita galega, pandeireta [S1, S2, S4, S5, S7, K2, K3, K5]
Kayhan Kalhor – kemanche [K4, K6]
Ustad Liaquat Ali Khan – głos [S3], sarangi [S6, K1, K2]
DJ Feel-X (Kaliber 44) – skrecze, elektronika [A6]
Michał Zaborski (Atom String Quartet) – altówka [B5]
Sanjay Khan (Dhoad Gypsies From Rajasthan) – głos [A3, A6, B2], harmonium [B4]
Amrat Hussain (Dhoad Gypsies From Rajasthan) – tabla [A3]

Nagrano w:
DR Studio, Wisła, 05.2014 – S02-S07, K02-K05.
Realizacja: Cezary Borowski
Studio Koncertowe Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej, Warszawa, 05.2015 – S03, S06, K01, K02, K04, K06.
Realizacja: Jacek Gładkowski
Studio S-4 Polskiego Radia, Warszawa, 11.2012 – S01, S07.
Realizacja: Jacek Gładkowski, Ezequiel Orol.
Studio AS One, Warszawa, 2014-2015 – S06, K02, K05.
Realizacja: Mariusz Dziurawiec

Mix, mastering:
Mariusz Dziurawiec & Jarosław Smak, Studio AS One, Warszawa, czerwiec - sierpień 2015

video coming soon

Projekt graficzny i skład:
Czarli Bajka
Zdjęcia kolodionowe
StreetCollodionArt - Michał Sitkiewicz, Paweł Sokołowski
Pozostałe fotografie
Bartek Muracki

Produkcja wykonawcza:
Kapela ze Wsi Warszawa & Karrot Kommando
Koordynacja:
Mateusz Dobrowolski
Partnerzy płyty:
Związek Artystów Wykonawców STOART, Indyjsko – Polska Izba Handlu i Przemysłu, Stowarzyszenie Sztuki Etnicznej „Transetnika”.

_________

OnetMuzyka: KAPELA ZE WSI WARSZAWA - "Święto słońca" [RECENZJA]
********** (9/10)
Obcowanie z nową muzyką Kapeli ze Wsi Warszawa to zawsze ogromna przyjemność, związana z przekonaniem, że będzie to płyta dopracowana idealnie, zawsze świeża, zawsze inna. Szczególnie, że Kapela nie nagrała jeszcze dwóch takich samych albumów, a od ostatniego "Nord" zmieniają się bardziej niż zwykle. Temat międzykulturowej wymiany, jaką wtedy zapoczątkowali, na "Święcie Słońca" rozwinął się w zróżnicowaną, bogatą, międzyplanetarną wręcz historię. Albo przynajmniej taką jak z Ziemi do Słońca.
Czynnikiem spajającym najrozmaitsze cechy muzyczne z odległych zakątków globu jest kult solarny. Ten w istocie był wspólną cechą ludności świata i właśnie to duchowe spoiwo stało się dla Kapeli punktem wyjścia do stworzenia materiału na siódmy album. Sprawa nie była łatwa, bo zbierali go przez niemal trzy lata. W tym czasie wydarzyło się sporo koncertów, sesji nagraniowych, spotkań, sytuacji dających możliwość do wymiany wiedzy i doświadczeń. Sami muzycy mówią, że to największa koprodukcja w historii zespołu, co wyraźnie słychać. Nie tylko w zróżnicowaniu stricte muzycznym, ale też w samym brzmieniu Kapeli, gęstym, przestrzennym i głębokim. Poza muzykami z Iranu, Indii czy Galicji artyści Kapeli zaprosili też do współpracy legendę gramofonu, DJ Feel-X'a, a dźwięk dopieszczali w doskonale znanym miłośnikom klimatów world music Studio AS One. Już sam ten opis powinien rysować w wyobraźni coś bardzo złożonego.
Wirtuozi kamanche, Kayhan Kalhor Iranu i sarangi - Ustad Liaquat Khan z Indii czy śpiewaczka Mercedes Peón, determinują fakt, że na "Święcie Słońca" Kapela ze Wsi Warszawa brzmi bogato przede wszystkim w instrumentach. Usłyszymy, co oczywiste, echa tradycji Dalekiego Wschodu, ale też fragmenty melodii z bliskiego nam południa, na przykład z Węgier czy Karpat. Zdaje się, że w "Na sobótce była" słyszę nutę "Lei toi", pieśni spopularyzowanej przez grupę Mitsoura, która szybko wpada w dalekowschodni zaśpiew. A później - w regularne, słowiańskie rytmy, zdradzające wyraźnie ścisłą koneksję między transową muzyką z klubów a atawistycznymi tańcami sprzed wieków. Na płycie roi się od takich multi-kulti miksów, z których wniosek może być tylko taki: muzyka jest jedna, a jej charakter i barwa zależą od tego, gdzie akurat jest słońce.
Rolę klamry czy ramy dla tej różnorodności pełni charakterystyczny dla Kapeli ze Wsi Warszawa styl „transminimalroots”, czyli surowość w brzmieniu, a zwłaszcza w śpiewie białym głosem. To raz wprowadza niepokój, raz jakby historyczny powiew, raz atmosferę zabawy, teoretycznie beztroskiej, choć w wyobrażeniu starosłowiańskich zabaw nadal jest coś zakłócającego spokój. A może to przez te szepty wpadające do ucha w „Tarninowym ogniu”... Wewnątrz dużo się dzieje, ale zaskakuje jednolitość kompozycji. Te poszczególne, wyróżniające się elementy z Indii czy Iranu, nie burzą tego obrazu, raczej wyłaniają się jak przebłyski – pozostając przy metaforach słońca. I właśnie to jest ten największy atut Kapeli: głębokie zrozumienie muzyki, porozumienie z gośćmi, przyswojenie sobie ich tradycji na tyle, by w wykonaniu polskich muzyków brzmiała autentycznie i organicznie.
„Święto Słońca” jest doskonałą kontynuacją rozwoju samej Kapeli, jak i tradycji współpracy międzykontynentalnej i kulturowej, uskutecznianej coraz częściej i chętniej w Polsce na różnych festiwalach, na przykład w pracy Marii Pomianowskiej. Zdolność polskich artystów do odnajdywania wspólnych cech w muzyce pozornie zbyt odległych rejonów, by takich szukać, staje się powoli naszą specjalnością. Ale z Kapeli jesteśmy już chyba dumni od dawna. Nie przestawajmy więc. Zwłaszcza, że - uwaga – to prawdopodobnie najlepszy album w dyskografii zespołu.

Kaśka Paluch

_________

etnosystem.pl: ŚWIĘTO OŚWIECENIA
Kapela ze Wsi Warszawa już niedługo obchodzić będzie dwudzieste urodziny. Z tej okazji, zespół wydaje reedycje swoich pierwszych płyt. Warto posłuchać tych wczesnych nagrań - pięknych choć bardzo jednolitych i nieśmiałych w aranżacjach - i zestawić je z ostatnimi albumami Kapeli. Prawie dwadzieścia lat Kapeli to historia dojrzewania - od muzyków zafascynowanych polską kulturą, po artystów świadomych jedności w różnorodności kultur całego świata. Co dziś wydaje się głosem szczególnie istotnym.
"Święto słońca" to przede wszystkim wielki triumf międzykulturowy. Do stworzenia wielowarstwowych aranżacji, Maciej Szajkowski z zespołem zaprosili muzyków z Iranu (Kayhan Kalhor - kemancze), Indii (Ustad Liaquat Ali Khan - głos, sarangi, Sanjay Khan - głos, harmonium, Amrat Hussain - tabla) i Hiszpanii (Mercedes Peón - głos, oddech, elektronika, gaita galega, pandeireta), ale też polskich artystów związanych z "miejskimi" nurtami muzycznymi (DJ Feel-X - elektronika, skrecze, Michał Zaborski - altówka). Dzięki tak rozbudowanemu składowi zespołu, materiał najnowszego albumu Kapeli mieni się wieloma kolorami, niczym obrazy w kalejdoskopie. Na "Święcie słońca" znalazły się melodie tradycyjnie polskie, jak "Kalinowy ober" z tanecznym rytmem, czy "Polka ryfka" z typowym dla polskiej muzyki biciem bębna na mocne części taktu. W tych mazowieckich kompozycjach skrzypce tną do do tańca, cymbały delikatnie dopełniają harmonię, wprowadzając nieco węgierskiego brzmienia, miarowemu bębnieniu towarzyszą proste kwintowe basy. Do tej karpackiej - bo nierzadko Kapela ociera się o muzykę madziarską i słowacką - bazy, Kapela odważnie dodała elementy wschodnie. Prosty mazurowy rytm, przełamują bałkańskie synkopy i skomplikowane konstrukcje tabli, a ostrym nutom skrzypiec wtórują łagodniejsze w brzmieniu kemancze i sarangi.
Tak, jak instrumenty z różnych stron świata idealnie dopełniają się w polskich kołysankach, oberkach, mazurach i kujawiakach, tak białe głosy wokalistek Kapeli ze Wsi Warszawa, znalazły dla siebie przestrzenie w heterogenicznym brzmieniu nowego materiału. Dziewczyny intrygują tekstami to frywolnymi, to zakrawającymi na scenariusz ludowego horroru, ale też sięgają po zabiegi aktorskie, które wzmacniają charakter utworów (jak przyprawiający o dreszcze zwielokrotniony szept w "Tarninowym ogniu"). Kiedy zaś polskie zaśpiewy wymieniają się z hiszpańskimi zawołaniami Mercedes Peón i hinduskimi lamentacjami Aliego Khana czujemy, że świat to jedna multikulturowa wioska.
"Święto słońca" to wielka hiszpańska fiesta, w ciemnym polskim lesie, skąpana w orientalnych kadzidłach. Kapela ze Wsi Warszawa przez wiele lat zbierała doświadczenie, by nagrać materiał tak spójny i bogaty aranżacyjnie zarazem. Materiał, do którego chce się tańczyć i płakać, który przeraża i napędza do działania. W którym blues gładko przechodzi w ludowy taniec, a jazz w dziewczęcą balladę. Jeżeli chcemy poznawać świat - zacznijmy od najnowszej płyty Kapeli.

Jadwiga Marchwica

_________


Program Alternatywny, 30.09.2015
"(...)W drugiej godzinie zanurzymy się (ja bez asekuracji) w świecie najnowszej płyty Kapeli Ze Wsi Warszawa. "Święto słońca" jest naszą płytą tygodnia w Programie Alternatywnym. Co to za płyta - a własciwie płyty! Album podzielony jest na dwie części (każda na swojej płycie). Kapelę wsparli goście z różnych stron świata...3 lata pracy, 5 sesji nagraniowych - 13 utworów. Apokaliptyczny "Tarninowy ogień" jest jednym z takich, które na zawsze wchodzą do głowy."
Agnieszka Szydłowska